czwartek, 28 lutego 2013

jest źle

Nowa strona 1

 

Miałam wczoraj bardzo przykrą rozmowę z naszą panią Ordynator, która przekazała nam wyniki rezonansu. Wszystko nam rośnie. Na tego dziada nic nie działa. To jakiś koszmar. Tylko, dlatego, że Filip jest w rewelacyjnej kondycji wysyła nas na doświetlania, aby spowolnić proces rozrostu guzów, bo widzi, że nie jesteśmy gotowi. To go nie wyleczy, ale da nam więcej czasu na pogodzenie się z jego stratą.

Piszę to i sama nie wierzę w to, co piszę. To jakiś kosmos.

No, ale nic do rzeczy. Mamy mieć te naświetlania i zgodziła się podać mu chemię, na której uzyskaliśmy remisję, choć jak to ujęła, podanie tej chemii jest na granicy szaleństwa. Robi to tylko i wyłącznie widząc rewelacyjny stan Filipka.

No, bo tak naprawdę Filip zachowuje się jak każde zdrowe, normalne dziecko. Jak się patrzy na Filipka a potem na wynik MR, to nie idzie w to uwierzyć.

W piątek jadę do Centrum Zdrowia Dziecka. Dziś wysłałam opis rezonansu do przetłumaczenia. Jak tylko dostane je z powrotem wysyłam papiery do Niemiec.

I tak dzisiaj patrzę na to moje dziecię i się zastanawiam ile jeszcze czasu nam zostało, kiedy coś zacznie się dziać? Zdążymy?

15 komentarzy:

  1. Filipku śliczny chłopczyku musisz wyzdrowieć i ja w to wierzę, że będziesz cieszył się długim życiem masz takie iskierki w oczkach, które nie wskazują na to co przechodzisz. Bądź dzielny ja całym sercem wspieram Ciebie i mamę Twoją. Buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Filipku, Agnieszko - trzymajcie sie tego ze wyniki nie pasuja do wygladu i samopoczucia Filipka. Jego organizm wyraznie daje Wam do zrozumienia ze wyniki nie zawsze sa w pelni jednoznaczne. Uwierzcie w uleczenie. Dzis modlac sie wieczorem z moja rodzina w Waszej intencji otworzylismy Biblie a tam fragment sam nam sie otworzyl: "Wiara Cie uleczyla". Zycze Wam tej wiary, podczas gdy podejmujecie ten ludzki, (nie)ziemski wysilek; ufam i wierze ze Pan Milosierny dokona tego cudu o ktory wszyscy tu prosimy. Blagam, uwierzcie w to ze Filipek bedzie zdrow i wolny od tej koszmarnej chorby. Slemy Wam moc usciskow, jestesmy z Wami sercem i modlitwa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak bardzo mi przykro ... ;( Ale jeszcze nic nie jest przesądzone, proszę się nie poddawać! Filip jest dzielny, będzie walczył!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czemu Filipek
    Kurcze niech coś zadziała i niech te nasze dzieci wygrają.
    Pozdrawiamy Was

    OdpowiedzUsuń
  5. Aguś, zmroziło mnie gdy to przeczytałam ;( Ale wiem, że się nie poddacie, będziecie walczyć i wierzę, że ta walka będzie wygrana. Musicie zdążyć, oby tego czasu było jak najwięcej, jak nie Polska, to Niemcy, uda się, musi, uwierz w to!! Przytulam wirtualnie, dużo sił dla całej Waszej rodzinki. Patrząc na Filipka naprawdę wierzyć się nie chce, że w środku siedzi takie dziadostwo ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana mamo mocno Cie przytulam! Dzialaj kochana ,moze Niemcy pomoga tam sa na innym poziomie. Musi sie udac!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie takich informacji się spodziewałam wchodząc tu. Trzymam kciuki i modlę się o zdrowie i wierze że jeszcze nie wszystko stracone.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dopóki Filip żyje zawsze jest nadzieja. Nadzieja na cud , nadzieja na wyzdrowienie...nie poddawajcie się
    Będę pamiętac o Filipie w modlitwie

    Gośka

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem co napisać....Nie traćcie nadziei...trzymam kciuki,może zdarzy się cud i ten dziad zacznie znikać,nie poddawajcie się...Ja wierzę że sie uda i Filipek wyzdrowieje...

    OdpowiedzUsuń
  10. To bardzo przykre,ale wierze w to,że zdarzy się cud i Filipek będzie żył.Bardzo gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Po przeczytaniu tego po prostu nic innego nie robię jak tylko płaczę...Tyle razy czytałam Pani wpisy, tyle razy wpatrywałam się w zdjęcia Filipka że mam wrażenie że znam już Was długo i dlatego tak mocno przeżywam to co dzieje się z Filipkiem.. Jestem załamana, nie na takie wieści czekałam ale nadzieja umiera ostatnia także mam nadzieję i wierzę w to że za granicą pomogą Filipkowi. Gdzie ta cholerna sprawiedliwość??!! Pani Agnieszko myślami jestem z Wami i jak zawsze życzę przede wszystkim pozytywnego myślenia...
    Pozdrawiam
    KasiaKoszalin

    OdpowiedzUsuń
  12. jesteśmy z wami! proszę trzymajcie się !

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie możesz stracić Fifka!!!Nie myśl o stracie! Agnieszka - choć nie spodziewałam się takich wiadomości,wierzę głęboko, że wszystko dobrze się skończy, naprawdę!
    Uściskaj Filipka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. trzymajcie się ciepło, a my postaramy się zdążyć z obiecanymi klockami...
    pozdrawiamy
    justa

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaglądam tutaj co dnia, rzadko piszę choć nieustannie czekam na dobre wieści - wierzę, że świetna forma i uśmiech Filipka te dobre wieści zwiastuje.
    Całym serduchem z Wami Kochani - z całą Waszą Piątką!
    aniast-lilavati

    OdpowiedzUsuń