poniedziałek, 3 października 2011

Resymulacja

W ostatnia środę po raz kolejny "zaliczyliśmy" Gliwice. Tym razem Filipek miał resymulacje. Szybko poszło ale że był do tego usypiany biedaczek spał potem 2 godziny.
Naświetlania zaczynamy od wtorku tj. już pojutrze.
Jutro jedziemy już na oddział i zostaniemy tam do piątku, na weekend do domu i powrót w poniedziałek lub w niedziele wieczorem. I tak przez 6 tyg. Oczywiście za każdym razem będzie usypiany co mnie dodatkowo stresuje.

Zawsze jest tak, że jak wracamy do domu to szpital jest ode mnie bardzo daleko. W ogóle o nim nie myślę, mam wrażenie iż byłam w nim tak dawno. Jednak wystarczy abym przekroczyła próg oddziału i myślę, że wyszłam stamtąd wczoraj.

Wczoraj zauważyłam, że rzęsy zaczynają Filipkowi odrastać. Mała rzecz a jak cieszy.

darmowy hosting obrazków

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz