niedziela, 25 sierpnia 2013

spadek

Niestety dopadł nas spadek leukocytów na 0,6 tys. i Filip został zareżimowany. Schodzimy powoli z dawek leków przeciw obrzękowych. Póki co nic złego się nie dzieje. Nawet humor mu się troszkę poprawił, już nie jest tak zdołowany. Więcej się uśmiecha. Ja wczoraj wieczorem pojechałam do domu, do dzieci a na posterunku został mąż. Myślę, że jak wyniki się podniosą to mamy szansę na wyjście.

7 komentarzy:

  1. kochani myślę i modle się za Was....

    OdpowiedzUsuń
  2. i my trzymamy kcuki by jak najszybciej przyszły tysiące leukocytów a wraz z nimi jeszcze więcej uśmiechów
    aniast

    OdpowiedzUsuń
  3. Filipku-trzymaj się dzielnie a z Toba niech siły mają Twoi Rodzice.
    Jesteś pięknym chłopczykiem-musi się udać pokonać to ....
    Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  4. Panie Boże, proszę..

    OdpowiedzUsuń
  5. Aga z utesknieniem i nadzieja czytam kazdy wpis, mysle o Was codzien i staliscie sie stalym elementem moich pozytywnych mysli i modlitw. Slysze tyle dobrego o klinice w ktorej sie leczycie, jestescie naprawde w dobrych rekach. Badz dobrej mysli! Pozdrawiam i sciskam mocno Was wszystkich. Gosia

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam mocno kciuki za zdrówko Filipka.

    OdpowiedzUsuń