wtorek, 20 sierpnia 2013

Mój mały wielki bohater

Nie chcę zapeszać ale Filipek odzyskuje formę. Dziś miał tylko jedną drzemkę do południa. Jakoś tak po 12 się przebudził i trzymał formę do samego wieczora, ba, musiałam go nawet prostować bo mu się biegi zachciało uprawiać za dziećmi. Martwi mi jego brak dobrego humoru. Jest stękająco-jęczący. Chcę wierzyć, że to tylko po sterydach które ciągle bierzemy. Raz dziennie skarży się na ból główki ale po Pyralginie przechodzi. Dobra wiadomość jest taka, że steryd który dostawaliśmy w kroplówce został nam zamieniony na tabletki i jak wszystko będzie w porządku to za parę dni może nas puszczą do domu. Za 3 tyg. następna chemia. Wierzę, że te dwa dni chemii które go tak wymęczyły nie pójdą na marne i coś zadziałają na te dziadostwo. Mam nadzieję, że już nic złego w międzyczasie się nie wydarzy.

10 komentarzy:

  1. Aguś, niech ten czas który macie szansę spędzić w domu będzie wielką nagrodą za te ostatnie dni....
    Pamiętam o was w modlitwie.
    makarena

    OdpowiedzUsuń
  2. Uffff! Dobre wieści!! Pamietamy o Was.Jola

    OdpowiedzUsuń
  3. Walcz Filipku z tym "dziadostwem" i obdarowywuj rodziców swoim uśmiechem to jest dla nich najlepsze lekarstwo. Aguś myślami jesteśmy cały czas z Wami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Panie Boże, proszę o więcej..
    Pozdrawiam całą Waszą piąteczkę a szczególnie ściskam bohatera !

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę sie za Was modlić, musi byc dobrze. Dużo sił życzę i jestem całym sercem z Wami...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochani musi być dobrze.
    Moniczka pozdrawia Filipka
    Ja też pozdrawiam Was Kochani

    OdpowiedzUsuń
  7. Zobaczycie, że będzie dobrze. Musi być. Filipek jest dzielny i silny. Pozdrowienia od chwilowego kolegi z pokoju Wojtusia K. z rodzicami.

    OdpowiedzUsuń
  8. Co u Was Kochani? Jak się czuje Filipek.Myślimy o Was.

    OdpowiedzUsuń